Wygnanie osłów z Raju

Poznańska radna PIS Lidia Dudziak w ciągu chwil została gwiazdą mediów. Jej inicjatywa rozdzielenia "zabawiających" się osłów sama w sobie wpisuje się gdzieś w paranoiczny przekaz płynący coraz częściej z tej strony politycznej. To mnie nie dziwi. Zdumiewa mnie natomiast kariera medialna tego idiotycznego żądania.




Radna Dudziak - jak twierdzi - zareagowałą na głosy poznańskich matek zgorszonych faktem , że dzieci odwiedzające ZOO oglądają "kopulujące " osły.
Znam Poznań , bardzo dobrze. Poznałem w Poznaniu mnóstwo różnych ludzi i jeśli w ogóle jest coś co według mnie cechuje "Poznaniaka" to raczej spokój, porządek i daleko posunięty pragmatyzm.

Z postawami cytowanymi przez Panią Dudziak się nie spotkałem, ale oczywiście nie mogę wykluczyć, że tak jak pojawiła się niczym kosmita radna Dudziak, tak jakieś przykłady nieziemskiej logiki mogły znaleźć podatny grunt u jakiejś bardzo zagubionej kobiety.
Żeby akurat ta zagubiona kobieta byłą także Matką młodego berbecia z wypiekami podglądającego wirtuozje osłów - nie chce mi się wierzyć.

Prędzej wyobrażę sobie, że nawet jeśli poczułaby się niezręcznie to zwróciłaby uwagę młodego amatora eco-erotyki na coś innego niż walczyłaby u uwagę i aktywność wyborczą radnej Dudziak.

Samo wydarzenie jest tak żenujące, że nadaje się praktycznie tylko na kolumnę Super Expresssu czy tez Faktu i to w dziale z najbardziej osobliwymi wynaturzeniami natury. Branżowy Focus jednakchyba nie zniżyłby się tak nisko.

Ale nie. Radna Dudziak robi karierę w mediach niczym jej imienniczka Urszula Dudziak, która zamiast pleść głupoty , postanowiła zachwycać nas wspaniałym rozśpiewanym głosem. I te często bez słów, co akurat bardziej przydałoby się radnej z Poznania.

Rozpisują się o tym niezwykle istotnym wydarzeniu wszyscy. Od portali internetowych, przez poważniejsze dzienniki , Wyborczą aż po brukowce.

W efekcie interwencji radnej dyrektor ZOO Antkowiak obiecał , że "zajmie się " sprawą.
Oślego Ojca Rodu , Osła Napoleona i jego piękną partnerkę Antoninę siłą rozdzielono pozostawiając zrozpaczonego oślego syna Tadeusza w osieroceniu.
Sprawa nabrała ideologicznego i etycznego wymiaru.

Podejrzewam, że sprawa zaszła już tak daleko , że Jan Pospieszalski zabierał się już do pisania scenariusza o zwycięstwie moralności nad zwierzęcym seksem a Ewa Stankiewicz przeprowadziła wstępne rozmowy z bezrobotnym Jerzym Zelnikiem oferując mu jedną z głównych ról.
Głosu osłom podłożyłby sprawdzony w Szreku Jerzy Stuhr a role żeńską ogarnęła by wiarygodnie Małgorzata Kożuchowska.
Z uwagi na najbardziej rozpasany, seksowny timbre głosu uwaga przyszłych realizatorów tej oskarowej produkcji w pierwszej chwili padłaby zapewne na Małgorzatę Rozenek jednak w końcu zrezygnowano by z tego doskonałego pomysłu z uwagi na związki z byłym skarbnikiem PIS.
A mogłoby być tak pięknie, wywiady mogłyby być, flesze..
Niestety. Społeczeństwo nad wyraz szybko zorientowało się , że coś jest jednak nie tak. Doszło nawet do tego, że senator Pociej z właściwą sobie gibkością celnie zabrał głos :

"Radna PiS Lidia Dzudziak interweniowała w sprawie kopulujących osłów w Starym Zoo w Poznaniu domagając się ich rozdzielenia.
Absolutnie uważam, że jeżeli osły nie mogą kopulować publicznie to również nie powinny się publicznie wypowiadać."
Dyrekcja ZOO bardzo szybko więc zrozumiała, że reagując na słowa radnej Dudziak popełniła ogromny błąd. Jak przyznano w oświadczeniu ZOO :
"Niefortunne to zdarzenie pociągnęło za sobą skutki, których nie byliśmy w stanie nawet sobie wyobrazić" Alleluja.

Dziękujemy w imieniu rozsądku, wiary w wyobraźnie. W imieniu Rodzin, w imieniu Aktywistów Miejskich, Społeczników, Samorządowców , Kwadransu Rolniczego i Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Dziękujemy.

W tym miejscu dziękujemy też mediom. Także dzięki nim Napoleon i Antonina są znów w Rodzinnym Raju ze swoim synem Tadeuszem. I chociaż uważam że to tak zwany niezamierzony "efekt uboczny" kampanii promującej radną Dudziak, to jednak w końcu rozsądek zwyciężył.

Szkoda tylko, że tak późno. Światowe media zdążyły już niestety odnotować tą żenującą historię. The Washington Post odnotował informacje o sex skandalu w Polskim Zoo na pierwszych stronach. Dzięki aktywności radnej Dudziak znowu śmieje się z nas pół świata, znów na własną prośbę promujemy obraz zacofanego, śmiesznego Polaka.

Tylko osły na tej historii zyskały. Polskie osły.

Antonino, Napoleonie - do dzieła. Dobrej zabawy. Tadeusz - ucz się pilnie.
Trwa ładowanie komentarzy...